Produktowe porażki?

Źródło: http://www.post-it.com
Źródło: http://www.post-it.com

Znacie bloczki Post-It, klej Super Glue, czy WD40? Dziś są praktycznie w każdym domu. Jednak na początku były to … produktowe porażki… Przynajmniej tak je postrzegano. Tymczasem „buble” zakwalifikowane często przez ich twórców jako produkty nadające się wyłącznie „do kosza” z sukcesem sprawdzają się do dziś … Chętnie z nich korzystamy nie mając często pojęcia, że ich powstanie to swoisty „błąd w sztuce”. Co możemy znaleźć w grupie tych ciekawych produktów?

Bloczki Post-It Notes

Popularny dziś produkt to właściwie wynik nieudanego eksperymentu inżynierów firmy 3M.
W latach 80-tych Spenser Silver próbował stworzyć bardzo mocny klej. Kolejne próby były jednak nieudane – powstał klej który co prawda łączył różne elementy, ale jednocześnie był na tyle słaby, że sklejone powierzchnie dawało się szybko i łatwo oderwać. Silverowi groziło nawet zwolnienie z pracy. Produkt uratował jednak przez przypadek inny pracownik 3M – Aerthur Fly, który postanowił wykorzystać go do własnych potrzeb. W wolnym czasie uczestniczył w próbach chóru 
i podczas prób zaczął przyklejać nowym produktem karteczki, którymi oznaczał miejsca w śpiewniku. Było to zdecydowanie nieinwazyjne oznaczania – jeśli zaznaczenia przestały być potrzebne – karteczki można było  bardzo łatwo usunąć a na kartkach śpiewnika nie pozostawały żadne ślady. Fly przekonał kierownictwo firmy 3M, że takie zastosowanie wadliwego produktu (czyli kleju) ma duży potencjał. Dziś trudno sobie wyobrazić pracę bez „żółtych karteczek”, a Post-it jest zastrzeżonym znakiem towarowym.

Super Glue

Okazuje się, że kleje często powstają w wyniku nieudanych eksperymentów. W 1942 r. dr Harry Coover, pracując dla Eastman-Kodak, stworzył cyjanoakrylową substancję, która zbyt mocno przywierała do wszystkiego z czym się zetknęła. Coover próbował wykorzystać ją m.in. do produkcji celowników do broni, produkcji silników itp. Za każdym razem jednak lepkość substancji okazywała się przeszkodą nie do pokonania. Produkt został uznany za nieudany, a twórca na pewien czas porzucił wynalazek. Nie chciał się jednak poddać i próbował kolejnych zastosowań, do czasu aż okazało się, że super wytrzymały klej sam w sobie jest świetnym produktem. Do dziś jest jednym z najbardziej popularnych klejów.

WD40

produktowe porażki
Źródło: wikipedia.org/wiki/WD-40

W 1953 roku trzech naukowców z Rocket Chemical Company z San Diego w Kalifornii pracowało nad uzyskaniem substancji, która zapobiegałaby korozji elementów rakiet i wypierała zgromadzoną wodę (water displacing). Udało im się to dopiero przy 40 próbie, co znalazło odzwierciedlenie w nazwie produktu, która początkowo brzmiała: „Water Displacer – 40th Attempt” („Wypieracz wody – 40. próba”). Ponad 15 lat później John S. Barry nadał produktowi nazwę, pod którą znany jest dziś: „WD 40″.

A nawet … szampan

Początkowo wina produkowane w Szampanii były uznawane za niezbyt dobre jakościowo i źle dojrzewające w beczkach. Samo słowo champagne nie budziło pozytywnych skojarzeń – oznaczało nieużytki, nadające się tylko na pastwiska dla owiec. Podejmując próby ulepszenia trunku zaczęto je butelkować jeszcze przed końcem fermentacji, jednak butelki wybuchały pod wpływem gromadzącego się w nich dwutlenku węgla. Długo nie potrafiono poradzić sobie z tym problemem. Aż pojawił się uparty zakonnik klasztoru Benedyktynów z opactwa Haut-Villeras – Pierre Dom Perignon, który uparcie próbował udoskonalić wino. Po wielu nieudanych próbach postanowił wpadł na pomysł aby rozlewać je w butelki o grubszych ściankach (mogły wytrzymać większe ciśnienie gazu) i zamykać dębowym korkiem, przywiązywanym do butelek konopnym włóknem nasyconym olejem. I w końcu się udało. Benedyktyni uzyskali nowy, ciekawy trunek. Dopiero pod koniec XVII w. metoda produkcji szampana wyszła poza obręb klasztoru. Z czasem wino z bąbelkami spotkało się z wyjątkowym uznaniem i stało popularne wśród francuskiej i angielskiej arystokracji.

Tekst jest fragmentem mojego artykułu „Czy porażka może przynieść większą korzyść niż sukces?”, który ukazał się drukiem w czerwcu 2016 r., we współpracy z Forum Media Polska.