Niewerbalne wskaźniki kłamstwa cz. II

niewerbalne wskaźniki kłamstwaJeden z rozdziałów przywołanej we wcześniejszym tekście książki „Anatomia kłamstwa”[1], rozpoczyna się cytatem
z Zygmunta Freuda. „Kto ma oczy do patrzenia i uszy do słuchania, może się przekonać, że żaden śmiertelnik nie jest w stanie utrzymać niczego w tajemnicy. Kiedy milczą jego usta, gada za pomocą koniuszków jego palców, zdrada sączy się
z niego każdym porem ciała”.

W cz. I przytoczyłam za autorami książki kilka przykładów symptomów werbalnych. Tym razem pora na niewerbalne wskaźniki kłamstwa. Jednak, także w tym przypadku należy pamiętać o dwóch zasadach opisanych w części pierwszej: czasu i klastra.

Modelowe niewerbalne wskaźniki kłamstwa

  1. Pauza lub opóźnienie działania – zadajemy pytanie i przez pewien czas nie uzyskujemy na nie żadnej odpowiedzi. Jak długie powinno być jednak opóźnienie, by można je było traktować jako potencjalny wskaźnik kłamstwa? Zazwyczaj adekwatne do stopnia skomplikowania pytania (nad niektórymi pytaniami w naturalny sposób trzeba się jednak chwilę zastanowić przed udzieleniem odpowiedzi). Autorzy zalecają pewnego rodzaju ćwiczenie do wykonania w grupie swoich znajomych. Proponują na przykład spytać bliską osobę: „Co robiłeś o tej porze 3 lata temu?” Aby odpowiedzieć na tak postawione pytanie, osoba będzie najprawdopodobniej potrzebowała chwili namysłu (a czasami nie będzie
    w stanie udzielić odpowiedzi, bo zwyczajnie już nie pamięta). Następnie proponują zestawić je z jakimkolwiek absurdalnym pytaniem np. „A czy ukradłeś wtedy mój rower”? Reakcja na drugie pytanie nastąpi najczęściej w ciągu kilku sekund. I oprócz słów możemy spodziewać się także co najmniej wymownego („zwariowałeś”) lub zdziwionego („dobrze się czujesz?”) spojrzenia. Chyba że … ktoś faktycznie ukradł rower …
  2. Zakrywanie ust lub oczu – u większości ludzi istnieje naturalna skłonność do „przykrywania” kłamstwa i często dzieje się to na poziomie nieświadomym. Jeśli zatem ręka osoby, do której kierujemy pytanie zaczyna zasłaniać usta lub oczy – może być to oznaką tego, że ta osoba coś ukrywa. Zasłonięcia można dokonywać zarówno przy użyciu dłoni, jak
    i przez zamkniecie oczu (nie bierzemy pod uwagę mrugania, ale zamknięcie powiek podczas odpowiedzi na pytania, które nie wymagają zastanowienia i namysłu).
  3. „Co robią ręce?” – warto zwrócić uwagę na twarz osoby z którą rozmawiamy i obserwować co robi. Odpowiedzi na pytania, które są dla ludzi kłopotliwe lub obciążające powodują wzrost napięcia i uruchamiają reakcję autoimmunologicznego systemu nerwowego. System zachowuje się jak w stanie zagrożenia. Mobilizuje się i przygotowuje do reakcji (mechanizm „walcz lub uciekaj”), w związku z czym dba o dobre ukrwienie najważniejszych organów. Inne obszary ciała stają się mniej ukrwione, a to wywołuje np. uczucie swędzenia, czy chłodu. Osoba znajdująca się w takiej sytuacji – nie zdając sobie bardzo często z tego sprawy – zaczyna zagryzać lub oblizywać wargi, dotykać uszu, masować dłonie, pocierać skórę. Takie zachowania mogą być wskaźnikami kłamstwa.
  4. „Punkt kotwiczny” – ciało zmniejsza napięcie także na drodze uruchamiania tzw. „punktu kotwicznego”, czyli tych części ciała, które nas „zakotwiczają”, utrzymują w danej pozycji. Jeśli stoimy – są nimi w pierwsze kolejności stopy, a w dalszej: ramiona (jeśli ktoś trzyma je skrzyżowane przed sobą) i dłonie (jeśli trzyma je na biodrach lub w kieszeniach). Gdy osoba siedzi – punktami kotwicznymi są przede wszystkim pośladki, plecy, stopy (nawet, gdy są skrzyżowane lub jedna z nich jest uniesiona), a w następnej kolejności łokcie (oparte np. na poręczy fotela) lub dłonie (na kolanach). Jeśli w odpowiedzi na pytanie pojawia się ruch „punktu kotwicznego” może to wskazywać zachowanie kłamliwe.
  5. Gest porządkowania – kolejny sposób zmniejszenia napięcia, polegający na poprawianiu czegoś na sobie (włosów, elementów garderoby: krawata, bluzki, okularów, itp.) lub porządkowaniu rzeczy znajdujących się w najbliższym otoczeniu pytanego (sięganie po telefon leżący na stole, przestawianie naczynia, sięganie po długopis, układanie dokumentów itp.).
  6. Odchrząkiwanie lub przełykanie – jeśli pytana osoba robi to po udzieleniu odpowiedzi – nie stanowi to problemu. O kłamstwie może świadczyć – jeśli takie zachowanie poprzedza odpowiedź.

Zachowania niejednoznaczne, które mogą wprowadzać w błąd – bo często nie świadczą o kłamstwie, choć są za takie uważane.

  • Kontakt wzrokowy – większość osób wskazuje unikanie kontaktu wzrokowego lub spoglądanie „na boki” jako symptomy kłamstwa. Zdaniem autorów książki to mało wiarygodny wskaźnik – niekoniecznie świadczy o kłamstwie. W wielu przypadkach częściej będzie oznaką np. zakłopotania, braku zaufania, niskiej samooceny, poczuciu dyskomfortu. Utrzymywanie (lub nie) kontaktu wzrokowego jest zachowaniem bardzo indywidualnym i niejednoznacznym.
  • Postawa zamknięta – może oznaczać, że osoba dystansuje się od nas, czy sytuacji, może być także spowodowana czynnikami zewnętrznymi (np. chłodem). Może się także zdarzyć się, że ktoś przyjmując taką postawę czuje się po prostu wygodniej.  Postawie zamkniętej nie można przypisać konkretnego znaczenia, o ile  nie wiemy czym jest spowodowana.
  • Ogólne napięcie nerwowe – kłamstwu w wielu przypadkach towarzyszy napięcie nerwowe (o czym była mowa powyżej), jednak w przypadku ogólnie nerwowej osoby należy podejść do jej zachowania, jak do postawy zamkniętej. Może okazać się, że ktoś zaczyna się wyjątkowo denerwować ponieważ czuje się zdenerwowany zaistniałą sytuacją (np. nigdy wcześniej się w takiej nie znalazł), może cierpi na dolegliwości, które sprawiają że wygląda na zdenerwowanego, a może jest nerwowy z natury …
  • Rumieńce i tiki – mogą byś spowodowane niepokojem, a często są związane z chorobami neurologicznymi, temperaturą, czy przyjmowaniem leków itp. Stanowią często także odbicie emocji, które nie mają nic wspólnego z kłamstwem. Ktoś może czuć się po prostu zakłopotany …

Jak zatem jest z tym kłamstwem? Czy naprawdę łatwo je rozpoznać? Jak właściwie interpretować niewerbalne oraz werbalne wskaźniki kłamstwa?
Cóż … Jak każde działanie, także umiejętność rozpoznawania kłamstwa wymaga ćwiczeń i praktyki. Musimy nauczyć się jednocześnie słuchać (sygnałów werbalnych) i obserwować (sygnały niewerbalne), pamiętając o zasadzie czasu i klastra. To, jak szybko pojawią się efekty i wzrośnie nasza umiejętność właściwego identyfikowania zachowań kłamliwych zależy w dużym stopniu od naszego zaangażowania w ten proces.

[1]P.Houston, M.Floyd, S.Carnicero, D.Tennant „Anatomia kłamstwa”, Wydawnictwo SQN, Kraków 2015